Współpraca z architektem

Nie ma to jak praca zespołowa: inwestor, architekt i ja- psycholog wnętrz. Pracujemy nad projektem nowego mieszkania, które dopiero buduje się, więc jest pole do manewru dla mnie. Wybieramy dobre miejsce na sypialne, wyciszamy miejsce, gdzie w wykresie pojawiły się energię strat, tu zdecydowanie lepiej zadbać o tę część. Organizujemy przestrzeń odpowiedzialną za zdrowie. Klientka jest entuzjastką Indii, dlatego o zdrowie zadbamy stawiając ciężki, duży stół, ławę, ustawimy kamienny posąg Buddy. Ograniczenie przestrzeni, stawianie ciężkich przedmiotów to będzie wsparciem dla zdrowia. Pan architekt z początku nieufny, potem dostaję maila „Dziękuję za taką ciekawą współpracę”. Synergia czterech osób zainspirowała go do satysfakcjonujących wszystkie strony rozwiązań, a tworzących piękną całość.